• Wiesław Pietruszak

„Jakiż to piękny kraj – Polska”


W czwartek 25 sierpnia zapraszamy na ostatni koncert XXVII Letnich Spotkań Kameralnych Drezdenko 2022, w którym wystąpi Piotr Szychowski z repertuarem romantycznym. Bieżący rok, decyzją parlamentu, został ogłoszony Rokiem Polskiego Romantyzmu. Myśl romantyków miała wielki wpływ na nasze działania. Powstania były w jakiś sposób efektem tamtej myśli, a po śmierci najpierw Mickiewicza, a potem też Słowackiego często ich literatura towarzyszyła kolejnym pokoleniom, jako motto życia. Znamy to z „Kamieni na szaniec”, ale wcześniej z „Latarnika”. Rozpoczął ten okres Adam Mickiewicz wierszem „Oda do młodości”: „Młodości! ty nad poziomy/Wylatuj, a okiem słońca/ Ludzkości całe ogromy/ Przeniknij z końca do końca!”. Zgrzybiałym starcom rzucał w twarz słowa: „Niechaj kogo wiek zamroczy, chyląc ku ziemi poradlone czoło, takie widzi świata koło, jakie tępymi zakreśla oczy.” No, cóż! Autor miał wtedy 23 lata i rozprawiał się ze skostniałym czasem przeszłym, bo w tym wieku jeszcze nie ma się świadomości, że miną szybko dwie, trzy dekady, a przyjdą nowe pokolenia, które tymi samymi słowami zwrócą się kiedyś do wieszcza. Twórczość romantyków towarzyszyła także nam w czasach stanu wojennego. Myślę, że w okresie powojennym, gdy próbowano przerobić nas na wzór człowieka radzieckiego, właśnie literatura przemawiała do nas najsilniej, bo czytając Kochanowskiego, Mickiewicza, Słowackiego, Norwida, Prusa, Żeromskiego, Orzeszkową, Sienkiewicza bardzo utwierdzaliśmy się w tym, co stanowiło o Polsce. Byliśmy ciągle częścią świata i kultury zachodniej. Oczywiście literaci mają tę zaletę, że idealizują naród. My skupimy się na największym polskim romantyku, Fryderyku Chopinie, który trochę wcześniej niż Adam Mickiewicz, zachwycał swoją grą. Nasz wybitny kompozytor nie tylko trafił pod strzechy, lecz także na salony świata. Oprócz utworów samego Fryderyka usłyszymy też „Tańce Związku Dawida” Roberta Schumanna, który o Polaku powiedział „Panowie, kapelusze z głów, oto geniusz”. Innym kompozytorem, który przyjaźnił się z Chopinem był Franciszek Liszt, który po śmierci przyjaciela urządził jemu pogrzeb i zafundował pomnik. Ciekawostką jest wymiana trudnych technicznie utworów, jakie podsyłali sobie obaj przyjaciele. W tym koncercie usłyszymy jeden z takich „kąsków. To „Etiuda Transcendentalna” f-moll, którą Węgier zadedykował Chopinowi. Oprócz tego będzie też dużo Chopina. Sądzę, że tak, jak literatura pozwoliła nam trwać na straży polskości, tak muzyka wielkiego mistrza fortepianu, jak powiedział Schumann, „były to wśród kwiatów ukryte armaty”. Romantyzm miał dla naszego pokolenia wiele postaci. Od literatury, przez muzykę po malarstwo, bo trudno do romantyków nie zaliczyć Matejki czy Grottgera. Tak więc epizodycznie wspomnimy Mickiewicza, Słowackiego i Norwida, a najsilniej zaakcentujemy tego który „rodem był Warszawianinem, sercem Polakiem, a talentem świata obywatelem”. Przy fortepianie usłyszymy Piotra Szychowskiego, którego nikomu nie muszę przedstawiać, choć paradoksalnie bardziej znany jest poza Polską niż tutaj. No, ale to los większości polskich wielkich artystów. Koncert odbędzie się w Centrum Promocji Kultury w Drezdenku, w czwartek 25 sierpnia 2022 roku o godz. 19.00.

P.S. Tuż po koncercie w Wieleniu podszedł do mnie pewien pan. Przedstawił się jako meloman. Mieszka w Berlinie i ładnie mówił po polsku. Powiedział, że w programie widzi zespół, który w ubiegłym roku koncertował w Dreźnie, gdzie aula liczyła 2000 miejsc. Bilety były po 150 euro, ale nie dostał się na ten koncert. Zabrakło biletów. Podziękował nam, że mógł ich wysłuchać za darmo. Przyznam, że zrobiło mi się bardzo miło, choć doskonale wiem, że występujący w naszym festiwalu artyści są niezwykle wysoko cenieni. To przede wszystkim zasługa Celiny Kotz, Jarosława Bręka i Piotra Szychowskiego.